KAZIUKI WILEŃSKIE 06-08.03.2020

Już niedługo w wielu miejscach rozpoczynać się będą tradycyjne bożonarodzeniowe jarmarki. Pisaliśmy już o nich i o ich tradycji. Następnie czekają nas święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok. W związku z tym słuszne wydaje się pytanie, czy nie jest za szybko by pisać o jarmarku, o którym mówi się, że zapowiada wiosnę. Mowa o święcie z okazji dnia św. Kazimierza, który jest patronem Litwy.

Kim był św. Kazimierz? Urodził się jako drugi syn króla Polski Kazimierza IV Jagiellończyka i jego żony, pochodzącej z rodu Habsburgów Elżbiety Rakuszanki. Wychowywany był między innymi przez Jana Długosza. Już za swojego życia odznaczał się dużą pobożnością, słynął z tego, że bardzo często oddawał się modlitwie. W 1483 roku udał się na Litwę, by tam objąć rządy. Niefortunnie zachorował na gruźlicę i zmarł w drodze do Wilna nie docierając do niego. Pochowany został w wileńskiej katedrze. Po śmierci Kazimierza sława o jego świętości zaczęła zdobywać coraz większą popularność, co w efekcie doprowadziło do uznania go za świętego w 1602 roku. Św. Kazimierz został też uznany z patrona Litwy. Kiedy w 1604 roku otworzono trumnę z jego szczątkami okazało się, że ciało Kazimierza jest cały czas doskonale zachowane. Święto odpustowe ustanowiono 4 marca, na dzień jego śmierci i przy tej okazji organizowany jest w Wilnie najpopularniejszy i jednocześnie największy na Litwie jarmark – tak zwane Kaziuki Wileńskie.

Kaziuki organizowane są już od kilkuset lat i z racji na swój czas kiedy się odbywają mówi się, że są symbolem pożegnania z zimą. Wydarzenie to jest niezmiernie barwne i różnorodne. Centrum Wilna pokrywa się niezliczonymi straganami, na których sprzedawcy oferują przysmaki, trunki, wyroby rzemieślnicze, wszytko to co wyprodukowane zostało podczas mijającej już zimy. Nie wolno zapominać o symbolu kaziukowego jarmarku – przepięknych wielkanocnych palmach. Wykonane są one z prawdziwych, suszonych zbóż, ziół i kwiatów. Spośród wyrobów rzemieślniczych warto zwrócić uwagę na te wykonane z gliny, drewna, ale też metali. Wzrok przykuwają ręcznie wykonane kubki w różnych kształtach i z różnymi wzorami oraz motywami.

Jeżeli chodzi o kulinaria to koniecznie trzeba spróbować, a potem zakupić przepyszny żytni chleb i wędzona słoninę, pokosztować chlebowego kwasu i słodkich pierników. Całości dopełnia niezwykła atmosfera, której nie jest w stanie zaburzyć czasem jeszcze panująca na początku marca na Litwie zimowa pogoda. Choć nie zdarza się to co roku – palmy wielkanocne i śnieg, to co czego zazwyczaj się nie spotyka. Jeżeli trafi się na takie połączenie wspominać można to potem przez wiele lat. Oprócz straganów podczas jarmarku spotkamy w mieście różnego rodzaju pokazy, koncerty, przemarsze z chorągwiami, ludowe zespołu i wiele innych atrakcji. To wszystko dzieję się głównie na Starym Miasto i w Alei Giedymina.

To wszystko sprawia że Wileńskie Kaziuki przyciągają turystów, z wielu różnych krajów Europy. To z kolei powoduje, że w czasie trwania jarmarku próżno szukać w hotelach wolnych pokoi. Jeżeli ktoś planuje wyjazd na Kaziuki o noclegu powinien pomyśleć już teraz. Dobrym wyborem będzie udział w zorganizowanej na Kaziuki Wileńskie wycieczce. My do Wilna pojedziemy tak, by uczestniczyć w imprezach jarmarkowych w sobotę 6 marca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *