Lwów – śladami najlepszych knajp część 2

Lwów – miasto pysznej strawy i biesiady. Lwów – miejsce, w którym znaleźć można tak wiele tematycznych knajp. Tam nic dwa razy się nie zdarza. Każdy pub, kawiarnia, restauracja ma swój indywidualny klimat, który jest nie do podrobienia. Nowym właścicielom wciąż nie brakuje pomysłów na kolejne inicjatyw, w błyskawicznym tempie zyskujących popularność.

Od ostatniej notki dotyczącej miejsc, w których warto zjeść i pobiesiadować we Lwowie, minął już prawie rok…  Jeżeli chcecie przypomnieć sobie pierwszą część najfajniejszych kulinarnie miejsc, zapraszamy tutaj https://intertranspodroze.pl/lwow-sladami-najlepszych-knajp/  Przez ten czas w mieście wiele się zmieniło, wciąż się rozwija,  jest poddawane licznym modernizacjom. We Lwowie powstają nowe knajpy i na skutek tego, niestety czasami upadają te już istniejące, tak jak stało się z opisywanym wcześniej Domem 7 legend. Jedno jest pewne, miasto to bez wątpienia może poszczycić się mianem jednego z najlepiej zagospodarowanych kulinarnie i lokalowo miast i to niejako stało się elementem wyróżniającym a zarazem jego wizytówką.

Coraz częściej turystyka we Lwowie przybiera formę podróży kulinarnych, wycieczek po najlepszych knajpach z bardzo przystępnymi cenami. To coś co przyciąga rzesze turystów, obcokrajowców, również wielu z Polski. Kuszą nas tanie loty, łatwy dojazd, bliskość i wizja niedrogiego urlopu.

We Lwowie pojawiło się kilka nowinek i miejsc, które koniecznie musicie odwiedzić przy okazji kolejnej wizyty w tym magicznym mieście.

Oto kilka z nich:

5th Dungeon

Niezwykły klimat, średniowieczna knajpa mieszcząca się w lochach. Miejsce idealne dla wielbicieli klimatu typu Wiedźmin, Gra o Tron, czy Władca Pierścieni, jednak nie oni jedni poczują się tam  niezwykle. Kelnerzy przebrani w średniowieczne stroje, wcielający się w rolę mnichów. Przygaszone światła, świece na każdym stroju i na ścianach, które rozświetlają mrok. Ten wystrój knajpy przenosi nas w zupełnie inne czasy, sprawia że jest to miejsce bardzo chętnie i licznie odwiedzane. Tylko parę kroków dzieli nas, żeby przenieść się z Lwowskiego Rynku, zejść po schodach, które skierują nas do zupełnie innego świata.

Na ścianach znajdują się średniowieczne ozdoby, skóry zwierząt, trofea. Ucztę spożywać będziemy przy masywnych, drewnianych stołem.

Jednym z największych hitów jest tu ogromny tron, na którym możemy usiąść, założyć na głowę ciężką, masywną koronę, do ręki wziąć berło i poczuć się jak prawdziwy władca. Żeby dojść do władzy, zwykle musimy swoje odczekać, ponieważ jest to miejsce bardzo licznie odwiedzane a każdy chce uwiecznić siebie na zdjęciu w nowej roli.  Niezwykłe w 5th Dungeon są też toalety – idealnie wpisują się w niezwykły średniowieczny klimat, nie uświadczycie tam również ciepłej wody. Musicie sprawdzić to sami.

Nie zapominając o tym co najważniejsze, czyli jedzeniu – jest ono przepyszne i warte swojej ceny. Knajpa nie ma bardzo wygórowanych cen, ale nie jest też bardzo tania. Jakość przewyższa cenę. Możemy zjeść tam jedno z najlepszych mięs z grilla. Przepyszne szaszłyki drobiowe, wieprzowe i coś specjalnego – mięso przygotowywane na gorącym kamieniu. Zupy celtyckie, pyszne nalewki, piwo podawane w wielkim glinianym kuflu. To wszystko tworzy wspaniały klimat.

 

W tym miejscu naprawdę możesz poczuć się Mnichem i wczuć w klimat. Jeżeli ładnie poprosicie, dostaniecie też specjalne szaty, w których możecie biesiadować, aby jeszcze lepiej wczuć się w ten klimat!

 

Sapidum Curat – ul. Kopernika 1.

Likiery według dawnych receptur galicyjskich – dla wszelkich trafunków życiowych: od bólu głowy, złej pogody oraz sytuacji politycznej. 

Kolejne z niedawno założonych miejsc, prowadzone z duszą. Na ulicy Kopernika 1, w miejscu gdzie dawniej mieściła się apteka, otworzono oszałamiająca cukiernię z wypiekami, obok których nie da się przejść obojętnie. Drzwi obok, w tym samym kompleksie, mieści się mniej oblegane miejsce, do którego naprawdę warto wstąpić – nie pożałujecie. Od progu wita nas taka oto tabliczki, w dwóch wersjach językowych.

Chwytliwe hasło zachęca do wejścia do środka, jednak nie zauważycie tam tłumów. To malutkie miejsce, raptem parę metrów kwadratowych, wypełnionych przez niewielki bar, pełen trunków i nalewek. Co ciekawe i najlepsze – wszystkie  są podawane w rozpływającej się ustach czekoladzie, którą po wypiciu nalewki możemy zjeść. Do wyboru mamy 3 rozmiary czekoladowych kieliszków w bardzo przystępnych cenach (4 zł za średnią, całkiem sporą opcję) Warto wziąć kilka różnych smaków i skosztować połączenia smakowych alkoholi i świetnej jakości czekolady. To dobre miejsce na przystanek, uchronienie się przed zimnem, szybkie ogrzanie i ruszanie w dalszą podróż.

 

The Most Expensive Galician Restaurant – Najdroższa restauracja w Galicji

Miejsce to nie jest tak świeże, jak dwa poprzednie, aczkolwiek nie jest bardzo znane. Mieści się w tym samym miejscu gdzie słynna Kryjówka, do której stoją tłumy ludzi, zwłaszcza w porze obiadowej. Wystarczy ominąć kolejkę i udać się na górę, gdzie nie spotkacie prawie nikogo. Przez chwilę możecie poczuć się skonsternowani – żadnych szyldów, znaków o jakiekolwiek restauracji, co tu robić? I właśnie w tym tkwi cała magia i świetny pomysł, na jaki wpadli właściciele. Musicie zapukać do mosiężnych drzwi z całej siły i postarać się przekonać, że zasługujecie na wejście do tego niezwykłego miejsca. Jak? Tego zdradzić nie możemy. Nie jest to sprawa prosta, ale warta zachodu! Kiedy uda Wam się przekroczyć tę granicę, znajdziecie się w innym świecie. Przypomina to trochę przejście szafą do Narnii, tutaj również przekraczacie drzwi do innej rzeczywistości i stajecie się Masonami.

Niech nie zwiodą i nie przestraszą Was nazwa i ceny jakie zobaczycie w środku – to wszystko nie jest takie na jakie wygląda… Na pewno nie wyjdziecie stamtąd biedniejsi o całą wypłatę.  Nie warto a nawet nie można tu zdradzać więcej szczegółów, aby nie zepsuć nikomu niespodzianki. To miejsce to coś zupełnie innego, niekonwencjonalny pomysł, smaczne jedzenia i alkohole. Warto przekonać się na własnej skórze, jeżeli tylko uda Wam się wejść do środka.

 

~Monika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *